To miał być zwyczajny dzień służby. 1 lutego trzech funkcjonariuszy sekcji GISW podległej Dyrektorowi Okręgowemu Służby Więziennej w Poznaniu jechało z Rawicza do Poznania, żeby wziąć udział w transporcie niebezpiecznego więźnia. Rutynę codziennych działań przerwało zdarzenie, do którego doszło o godzinie 8:27.

O godz. 8.27 na drodze nr 434 w okolicach Kórnika, kierowca Tira jadący przed nami, nie zauważył skręcającego przed nim auta osobowego. W wyniku tego doszło do uderzenia. Widząc to zdarzenie, natychmiast przystąpiliśmy do akcji ratunkowej - mówi dowódca konwoju.

Funkcjonariusze zabezpieczyli miejsce zdarzenia, poinformowali i wezwali odpowiednie służby. Kierowca auta osobowego, które uczestniczyło w kolizji był w szoku, wybiegł na drogę, skąd natychmiast został zabrany w miejsce bezpieczne.

Doznał obrażeń na rękach od stłuczonej szyby oraz uskarżał się na bóle szyi, dlatego założyliśmy mu kołnierz ortopedyczny. Kierowcy pojazdów jadących z obu stron, próbując wyminąć miejsce wypadku, zaczęli stwarzać dodatkowe niebezpieczeństwo - tłumaczy kierujący czynnościami

Wobec tego dowódca polecił 2 funkcjonariuszom kierować ruchem wahadłowym, do czasu przybycia policji. Na miejscu zdarzenia nasi funkcjonariusze zostali do czasu przyjazdu policji i karetki pogotowia, cały czas udzielając obu kierowcom pomocy medycznej i wsparcia psychicznego.

mjr Jan Kurowski

zdjęcia: GISW Poznań

Znajdź nas również na

Serwis Służby Więziennej