Jedną z ważnych form oddziaływania w procesie readaptacji społecznej osób pozbawionych wolności jest praca z osobami przewlekle chorymi i umierającymi. W jednostkach penitencjarnych podległych OISW w Gdańsku osadzeni kierowani są do pracy w hospicjach i domach opieki.

Współpraca zakładów karnych i aresztów śledczych z hospicjami i domami pomocy społecznej wyróżnia polski system penitencjarny na tle innych krajów. Praca osób obywających karę pozbawienia wolności w tych szczególnych miejscach spostrzegana jest jako odważny i nowoczesny eksperyment, będący dobra praktyką resocjalizacji.

W 2009 roku polska Służba Więzienna uczestniczyła w konkursie organizowanym przez Dyrekcję Generalną Wymiaru Sprawiedliwości, Wolności i Bezpieczeństwa Komisji Europejskiej oraz Dyrekcję Generalną Praw Człowieka i Spraw Prawnych Rady Europy. Za te nowatorskie działania i wolontariat skazanych została uhonorowana Kryształową Wagą Wymiaru Sprawiedliwości.

Wychowawcy więzienni, psychologowie, a także pracownicy ośrodków opieki paliatywnej podkreślają, że angażowanie skazanych w pomaganie innym ma pozytywny wpływ na ich rozwój osobisty, gdyż dzięki temu stają się bardziej odpowiedzialni, cierpliwi i tolerancyjni. Identyfikują się z ideami altruistycznymi, rozwijają umiejętności rozpoznawania emocji, kształtują własną wrażliwość i empatię, a przede wszystkim zmieniają swoje zachowania wobec innych. Dla niektórych skazanych możliwość pomagania chorym i umierającym bywa także formą ekspiacji za krzywdy wyrządzone innym. Osadzeni podkreślają, że bycie z umierającymi uczy ich szacunku, współczucia i pokory.

Przygotowanie osadzonych do skierowania ich do zatrudnienia nieodpłatnego w hospicjach wymaga dużego zaangażowanie funkcjonariuszy Służby Więziennej. Ich wiedza i doświadczenie na temat rzeczywistych, nie tylko deklaratywnych postaw i zachowań osadzonych stanowi podstawowe źródło informacji na temat kandydata do zatrudnienia poza aresztem śledczym i zakładem karnym. Jest to związane z odpowiedzialnością, aby do tych wyjątkowych miejsc pracy nie trafiły osoby nieodpowiednie, mogące zagrażać bezpieczeństwu pacjentów oraz personelu.

Współpraca gdańskich jednostek penitencjarnych z ruchem hospicyjnym na Wybrzeżu rozpoczęła się w 2001 roku. Początkowo osadzeni pomagali przy budowie Domu Hospicyjnego w Gdańsku. Obecnie w jednostkach penitencjarnych podległych Okręgowemu Inspektoratowi Służby Więziennej w Gdańsku skierowanych do pracy w hospicjach i domach pomocy społecznej jest dwudziestu osadzonych

Współpraca z gdańskim Hospicjum im. Ks. Eugeniusza Dutkiewicza z Zakładem Karnym w Gdańsku-Przeróbce trwa już od ponad piętnastu lat. Najpierw więźniowie pomagali przy jego budowie, a w 2004 r. stanęli przy łożkach pacjentów. Zaczęło się od opieki nad skazanym kolegą, który umierał na raka mózgu w hospicjum. Dziś w hospicjum pracuje czterech skazanych. Wykonują drobne prace porządkowe i remontowe, opiekują się ogrodem oraz współpracują z lekarzami, pielęgniarkami i innymi wolontariuszami w opiece nad pacjentami, pomagają im w karmieniu i czynnościach pielęgnacyjnych, pomagają również przy organizacji akcji charytatywnych.

Jak podkreśla Bogna Kozłowska, wice Prezes Fundacji Hospicyjnej w Gdańsku, a poprzednio zastępca dyrektora hospicjum, współpracę z osadzonymi trudno przecenić. Wspomina trudne początki wzajemnego uczenia się siebie i tego trudnego świata, a także budowania relacji pomiędzy skazanymi, pacjentami, lekarzami, pielęgniarkami oraz innym wolontariuszami. Wspólnie budowali atmosferę otwartości i wzajemnego zaufania. Od początku pracy w hospicjum skazani uczestniczą aktywnie w życiu Domu Hospicyjnego. Spotykają się rodzinami pacjentów, biorą udział we wspólnych wigiliach. Pani Bogna pytana o sens pracy skazanych w hospicjum, odpowiada - zobaczą inne życie, uczą się bycia z odchodzącym człowiekiem, to wszystkich zmienia. Najważniejszą częścią ich pracy jest zawsze rozmowa, kontakt z pacjentem, wspieranie go w tych najtrudniejszych momentach. Wspomina również wzruszający list od matki jednego ze skazanych, pracującego w hospicjum, która pisała do Niej, że syn dzięki tej pracy naprawił się.

Osadzeni z Aresztu Śledczego w Elblągu w Hospicjum im. Aleksandry Gabrysiak pracują od dziesięciu lat. W tej chwili przy opiece nad chorymi pomaga ośmiu skazanych. W Hospicjum Św. Wawrzyńca w Gdyni pracuje dwóch skazanych i dwóch w Stowarzyszeniu Pomocy Osobom Przewlekle Chorym „Dar serca” w Sztumie. Czterech osadzonych z Zakładu Karnego w Malborku systematycznie pomaga i opiekuje się osobami starszymi i niepełnosprawnymi w Stowarzyszeniu na Rzecz Bezdomnych Dom Modlitwy „AGAPE” z/s w Borowym Młynie.

Jak wynika z przeprowadzonych rozmów z pracownikami hospicjów i domów pomocy społecznej, niektórzy osadzeni po opuszczeniu zakładu karnego nadal aktywnie działają w wolontariacie. To dowód na to, że taka praca skazanych może być jedną ze skuteczniejszych form odziaływania w procesie readaptacji społecznej osób pozbawionych wolności. Opiekunowie dodają, że zdarzają się sytuacje, gdy skazani po zakończeniu odbywania kary pozbawienia wolności znajdują odpłatne zatrudnienie w tych placówkach.

 

Tekst : mjr Małgorzata Sarnowska

Zdjęcia : mjr Małgorzata Sarnowska / kpt. Anna Downar / archiwum

Znajdź nas również na

Serwis Służby Więziennej