Marcin Woźny jest funkcjonariuszem działu ochrony Aresztu Śledczego w Gdańsku. Poza pracą zawodową, od wielu lat realizuje swoje historyczne pasje opisując dzieje rodzinnego miasta Skarszewy.

Marcin Woźny pełni służbę w dziale ochrony. Dojeżdża do pracy w Gdańsku ze Skarszew. To niewielkie, piętnastotysięczne miasteczko w powiecie starogardzkim, na Kociewiu. Mieszka tam od urodzenia. Od najmłodszych lat jest pasjonatem historii lokalnej. To zasługa jego nauczyciela historii ze szkoły podstawowej Wiesława Brzoskowskiego, który zaszczepił w Marcinie Woźnym historyczną pasję, a dziś jest naukowym konsultantem jego książek. Związek mistrza i ucznia zatem trwa.

Marcin Woźny wydał ostatnio książkę Lustracja Starostwa Skarszewskiego uczyniona 29 lutego 1772 roku. To reprint, czyli dosłowny zapis, z zachowaniem ówczesnej pisowni składni i gramatyki, któremu towarzyszą skany poszczególnych stron oryginału. Książka zawiera bogaty zestaw przypisów, co ułatwia lekturę nawet czytelnikowi, który nie często ma do czynienia z dokumentalnym słownictwem. Całość została wydana w bardzo atrakcyjnej formie edytorskiej, co zdecydowanie zachęca do lektury nie tylko zawodowych historyków. Okładkę zaprojektował również Marcin Woźny, na podstawie rysunku Johanna Rudolfa Storna z 1661 roku, przedstawiającego panoramę Skarszew, którą autor odnalazł w zasobach internetowych biblioteki w Dreźnie.

W czasach pierwszej Rzeczypospolitej lustracje były dość regularną formą kontroli stanu posiadania polskich królów. Zawierały dane o dochodach ziem należących do władcy, czyli tzw. królewszczyzn. Stanowią bogate źródło wiedzy do badania historii gospodarczej ówczesnej Polski. Na ziemi skarszewskiej od XVII do XVIII wieku przeprowadzono sześć lustracji. Dzięki zachowaniu oryginałów w zasobach Archiwum Głównego Akt Dawnych w Warszawie, zostały one opublikowane wcześniej, poza tą z 1772 roku, którą po 224 latach ponownie wydał Marcin Woźny. Okazją był kolejna rocznica pokoju toruńskiego, kończąca wojnę trzynastoletnią, kiedy to ziemia skarszewska wróciła do Polski i stała się majątkiem kolejnych królów Rzeczypospolitej.

To nie pierwsze i z pewnością nie ostatnie Jego historyczne słowo. Marcin Woźny, wspólnie z innym miłośnikiem historii Skarszew, Edwardem Zimmermanem, na podstawie starych zdjęć i widokówek odtworzyli wygląd części rynku w Skarszewach. Wcześniej funkcjonariusz wydał książkę poświęconą historii Sądu Grodzkiego w Skarszewach w latach 1613-1772. W swoich zbiorach posiada sporo materiałów źródłowych związanych z historią rodzinnego miasta. To między innymi relacja Konstancji z Lniskich, matki Józefa Wybickiego, twórcy naszego hymnu narodowego, która podczas pobytu na zamku w Skarszewach została zaatakowana. Może ta historia niebawem stanie się przedmiotem kolejnej publikacji.

Tekst i zdjęcie : mjr Małgorzata Sarnowska

Znajdź nas również na

Serwis Służby Więziennej