W minioną niedzielę zakończył się 73 Ogólnopolski Rajd Górski Służby Więziennej. Tym razem ścieżki wiodły wędrowców szlakami Bieszczad – jednych z najpiękniejszych i najbardziej „dzikich” gór w naszym kraju. Może właśnie dlatego organizatorzy chcieli, by był to rajd pod znakiem „biesów, czadów i aniołów”

Bieszczady to góry magiczne, wciąż jeszcze dzikie, nie do końca odkryte i momentami tajemnicze, to miejsca wypełnione historią i tożsamością, a zarazem zapierające dech w piersiach – widoki mieniących się czerwienią buków, unoszących się nad połoninami mgieł i zatopionych w krajobrazie cerkwi. To właśnie tam postanowili tym razem zaprosić miłośników górskich wędrówek, organizatorzy 73 Ogólnopolskiego Rajdu Górskiego Służby Więziennej.  Liczyli na to, że surowe i piękne krajobrazy gór znajdą zwolenników, którym nie straszne będą trudy wielokilometrowych wędrówek krętymi ścieżkami wśród połonin i wiekowych lasów – i nie zawiedli się. Na starcie rajdu stanęło ponad 170 uczestników. Niektórzy z doświadczeniem równym górskim przewodników inni stawiający w górach swoje pierwsze kroki. Zadbano, aby dla każdego znalazło się wyzwanie na miarę jego możliwości. Przygotowano pięć tras o różnej długości i stopniu trudności. Można było wybrać się w drogę biegnącą połoniną Wetlińską lub spróbować swoich sił zdobywając Koronę Bieszczad –Rozsypaniec, Halicz i Tarnicę. Dla tych, którzy nie czuli się na siłach by pokonywać przyprószone śniegiem górskie szlaki, stworzono możliwość podziwiania malowniczych krajobrazów z okien Bieszczadzkiej Kolejki Wąskotorowej i zatrzymania się na chwilę zadumy przy starych, drewnianych cerkwiach…

Jednak zdaniem uczestników i organizatorów równie ważny jak wędrówka przez góry jest czas spędzony wspólnie z przyjaciółmi. Chwile wspólnych rozmów i radości przy wieczornym świetle schroniskowej lampy, chwile zwątpienia i wsparcia podczas wędrówki i chwile wspomnień – tych z minionych rajdów, minionego dnia i tych, do których będzie się wracać po powrocie do domu. Tych ostatnich nie powinno zabraknąć aż do przyszłorocznej wędrówki…

Tekst, foto: Komitet Organizacyjny Rajdu

 

Znajdź nas również na

Serwis Służby Więziennej